Dziś kilka słów (i jedno orzeczenie) o pojęciu
dobrej i złej wiary, czyli o klauzulach generalnych, które pojawiają się
zarówno w stosunkach prawno-rzeczowych, jak i zobowiązaniowych.
Czym jest dobra wiara? Ustawodawca tego nie zdefiniował. Art. 7 kc
wprowadza domniemanie prawne dobrej wiary - "Jeżeli ustawa
uzależnia skutki prawne od
dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary."
A czym jest zła wiara? Brak definicji
w kodeksie cywilnym, natomiast istnieje definicja w kodeksie rodzinnym i
opiekuńczym oraz w ustawie o księgach wieczystych i hipotece.
KRO - art. 20 par. 2 - unieważnienie
małżeństwa:
"Za będącego w złej wierze uważa się
małżonka, który w chwili zawarcia małżeństwa wiedział o okoliczności
stanowiącej podstawę jego unieważnienia".
KWU- art. 6 ust. 2 - wyłączenie rękojmi
wiary publicznej ksiąg wieczystych:
"W złej wierze jest ten, kto wie, że treść
księgi wieczystej jest niezgodna z rzeczywistym stanem
prawnym, albo ten, kto z łatwością mógł się o tym dowiedzieć".
- III CZP 108/91 - uchwała składu 7
siedmiu sędziów SN - Izba Cywilna - zasada prawna
Jest to bardzo ważna uchwała. Nadano jej moc
zasady prawnej, co oznacza iż wiąże ona SN także w innych rodzajowo podobnych
sprawach, a w praktyce ma wpływ także na orzecznictwo sądów niższego rzędu
(rejonowych, okręgowych, apelacyjnych).
SN w uchwale tej, w odniesieniu do dobrej wiary
w stosunkach prawno-rzeczowych, wskazał, iż w orzecznictwie SN można wyróżnić dwa
poglądy:
- pogląd tradycyjny - w którym
dobra wiara polega na błędnym, ale w danych okolicznościach usprawiedliwionym
przekonaniu posiadacza nieruchomości,że przysługuje mu wykonywane
prawo,
- pogląd zliberalizowany -
gdzie dobra wiara posiadacza nieruchomości jest równoznaczna z jego
przekonaniem, opartym na obiektywnych przesłankach, wywodzących się ze stosunku
będącego podstawą i przyczyną konkretnego stanu faktycznego, że wykonując
w swoim imieniu prawo własności nie narusza niczyjego prawa, a ponadto jego
działanie nie zmierza do obejścia prawa.
Teza: Osoba, która weszła w
posiadanie nieruchomości na podstawie umowy zobowiązującej do przeniesienia
własności zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego nie jest samoistnym
posiadaczem w dobrej wierze.
Sąd Najwyższy uznał, iż
w sprawie dotyczącej rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego
prawidłowy jest pogląd tradycyjny.
Swoje rozstrzygnięcie oparł przede wszystkim na
zasadzie demokratycznego państwa prawa (art. 1 Konstytucji RP) - w państwie
prawa obowiązujące przepisy prawa muszą być przestrzegane. Przy wykładni prawa
zasada demokratycznego państwa prawa musi być uwzględniana przez sądy. O
prawidłowym stosowaniu tej zasady można mówić jedynie przy przyjęciu poglądu
tradycyjnego odnośnie dobrej i złej wiary.
Obywatel ma obowiązek dołożyć minimum
staranności tzn. posiadać znajomość przepisów prawa, które są powszechnie
dostępne (analogia do ustawowego "wiedział albo z łatwością mógł się
dowiedzieć").
Ponadto, obowiązuje również konstytucyjna zasada
ochrony własności.
Pogląd zliberalizowany dobrej wiary tj.
powołanie się na nie naruszanie niczyich praw czy niekrzywdzenie nikogo może
dotyczyć jedynie stosunku zobowiązaniowego stron nieformalnej umowy.
Komentarze
Prześlij komentarz