Czy rezultat umowy o dzieło może być niematerialny i nieucieleśniony? Kwestie związane z rodzajem umowy oraz ubezpieczeniami społecznymi.
1. Kwalifikacja prawna umowy a obowiązek ubezpieczeniowy.
Temat bardzo na czasie. Słyszeliście o nowelizacji dotyczącej "ozusowania" umów zlecenia? Od 1 stycznia 2016 r. wszystkie umowy zlecenia będą podlegać obowiązkowi odprowadzania składki na ubezpieczenia społeczne do kwoty pensji minimalnej.
Jak jest teraz? Bardzo często tak, że strony uzgadniają, iż łączyć ich będzie umowa o dzieło czy umowa zlecenia, choć faktycznie świadczenia stron nie odpowiadają prawnemu charakterowi danej umowy. Wszystko dlatego, żeby ciąć koszty i uniknąć obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenia społeczne. Czy tak można? Można, dopóki ZUS nie przeprowadzi kontroli i nie uzna, iż np. domniemany wykonawca dzieła w rzeczywistości jest zleceniobiorcą, a więc od momentu zawarcia umowy istniał obowiązek odprowadzania składki, w związku z czym ZUS nakłada na "zamawiającego dzieło" obowiązek uiszczenia wszystkich składek od początku trwania umowy. Czasami strona odwołuje się do sądu i potem sąd rozważa, jaka naprawdę umowa łączyła jej strony. Problem prawdopodobnie zwiększy się w przyszłości, gdy każda umowa zlecenia będzie "ozusowana", a mając na uwadze obecną sytuację na rynku pracy jeszcze częstsze będzie zawieranie fikcyjnych umów o dzieło albo w ogóle uciekanie w tzw. szarą strefę.
Jak wielokrotnie wypowiedział się Sąd Najwyższy oraz sądy niższych instancji, nazwa umowy nie decyduje o jej kwalifikacji prawnej. Przykładowo, Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 07 maja 2013 r. o sygn. III AUa 1136/12 (III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) wskazał, że: "nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, że umowa ma charakter umowy o dzieło nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz okoliczności jej wykonania".
A tu poglądowa tabela:
Tytuł
ubezpieczenia
|
Ubezpieczenie
emerytalne
|
Ubezpieczenie
rentowe
|
Ubezpieczenie
zdrowotne
|
Ubezpieczenie
wypadkowe
|
Pracownicy
|
obowiązkowo
|
obowiązkowo
|
obowiązkowo
|
obowiązkowo
|
Zleceniobiorcy
|
obowiązkowo
|
obowiązkowo
|
dobrowolnie
|
obowiązkowo
|
Pozarolnicza
działalność gospodarcza
|
obowiązkowo
|
obowiązkowo
|
dobrowolnie
|
obowiązkowo
|
Umowa
o dzieło
|
nie podlega
|
nie podlega
|
nie podlega
|
nie podlega
|
*co do umowy o dzieło - istnieje pewien wyjątek od zasady, iż umowa o dzieło nie podlega oskładkowaniu. Jeżeli umowa o dzieło zawierana jest z własnym pracodawcą, to wykonującego dzieło uważa się wtedy również za pracownika z tytułu tej umowy o dzieło, a w podstawie wymiaru składek uwzględnia się również przychód z umowy o dzieło i traktuje się jak przychód ze stosunku pracy. To samo dotyczy umowy zlecenia zawartej z własnym pracodawcą.
*skoro umowa zlecenia już podlega "ozusowaniu", to co się zmieni po nowelizacji - można by zapytać. Trochę się zmieni. Jest teraz tak, że jeżeli z jednym "pracodawcą" "pracownik" (używam tu takich skrótów myślowych, bo często jest tak, że umowa zlecenia jest de facto umową o pracę, ale to temat na inny post) zawiera dwie umowy zlecenia, to tylko jedna z nich, ta wybrana przez strony stanowi tytuł ubezpieczeniowy. Wygląda to tak, że strony zawierają dwie umowy zlecenia, jedna załóżmy na 100 zł, a druga na 2000 zł i wtedy tylko ta na 100 zł podlega oskładkowaniu - zaś wysokość odprowadzanej składki zależy od wysokości przychodu. Po nowelizacji od każdej umowy zlecenia będzie trzeba odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne.
2. Porównanie umów o zbliżonym charakterze.
Kwalifikacja prawna umowy zależy od jej rzeczywistych cech - mówiąc potocznie. Zaś cechy danej umowy nazwanej (bo są jeszcze umowy o charakterze mieszanym albo nienazwane) określają ustawy, najczęściej Kodeks cywilny.
W tym miejscu zamieszczę porównanie cech umów najczęściej występujących obecnie na rynku pracy, tj. umowy o pracę, umowy zlecenia oraz umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, jak również umowy o dzieło.
Rodzaj umowy
|
Umowa
zlecenia/
umowy
o świadczenie usług
|
Umowa
o dzieło
|
Umowa
o pracę
|
charakter
umowy
|
umowa
starannego działania
|
umowa
rezultatu
|
umowa
starannego działania
|
podporządkowanie
|
może
istnieć pewien stosunek zależności, ale nie w takim sensie jak w umowie o pracę
|
brak
|
pracownik
jest podporządkowany pracodawcy
|
osobiste
wykonywanie świadczenia
|
co
do zasady tak
|
niekoniecznie
|
tak
|
odpłatność
|
nie
musi być
|
tak
|
tak
|
strona
świadcząca usługę/dzieło
|
nie
musi być to osoba fizyczna
|
nie
musi być to osoba fizyczna
|
pracownikiem
może być tylko osoba fizyczna
|
inne
|
stosunek
zaufania,
umowa
zlecenia może dotyczyć jedynie czynności prawnych, zaś świadczenie usług dotyczy czynności faktycznych.
Dwa typy zlecenia –
bezpośrednie i pośrednie.
Domniemanie zastępstwa bezpośredniego - w imieniu zlecającego i na jego rzecz.
|
stosunek
nietrwały, zamknięty terminem wykonania dzieła, jednorazowy, swoboda i
samodzielność wykonawcy. Rezultat umowy o dzieło musi być z góry oznaczony, obiektywnie
osiągalny oraz pewny. Dzieło może stanowić utwór w rozumieniu przepisów o
prawie autorskim.
|
praca
jest wykonywana w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawcę, z reguły
powtarzalna. Ryzyko gospodarcze spoczywa na pracodawcy.
|
3. Czy rezultat umowy o dzieło może mieć charakter niematerialny i nieucieleśniony? Orzecznictwo.
Jest to kwestia kontrowersyjna. Czy za umowę o dzieło można uznać taką umowę, w której dzieło ma charakter niematerialny i w żaden sposób nieucieleśniony np. wygłoszenie wykładu (bez slajdów i innych pomocy naukowych)? Co do zasady w doktrynie i w orzecznictwie uznaje się, że nie. ZUS kwestionuje umowy o dzieło takiego typu, stwierdzając iż są to w istocie umowy zlecenia/ o świadczenie usług i podlegają obowiązkowemu oskładkowaniu na ubezpieczenia społeczne. Granica między umową o dzieło, gdzie dzieło jest nieucieleśnione, a umową zlecenia jest niezwykle płynna, odróżnienie tych umów budzi istotne trudności.
Poniżej przykłady orzeczeń:
- wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., III AUa 1785/12
Podstawa prawna: art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
Stan faktyczny: Pani X. od kilku lat prowadziła działalność gospodarczą polegającą na prowadzeniu szkoły języków obcych. W szkole tej zatrudniała wielu lektorów, jednych na umowę zlecenie, innych na umowy o dzieło, jedynie sekretarka zatrudniona była na podstawie umowy o pracę. Pani X. "zatrudniła" Panią Y. jako lektora języka angielskiego w oparciu o umowę o dzieło. ZUS przyszedł na kontrolę do Pani X., pokręcił nosem, pogroził palcem ;) i uznał, iż Panią X. i Panią Y. łączy nie umowa o dzieło a umowa zlecenia i nałożył na Panią X. obowiązek odprowadzenia za Panią Y. składek na ubezpieczenie społeczne za okresy trwania umowy zlecenia (w istocie świadczenia usług). Pani X. odwołała się od decyzji ZUS-u do sądu. Sąd Okręgowy w I instancji uznał, iż strony łączyła umowa zlecenia, więc Pani X. dalej szukała sprawiedliwości w Sądzie Apelacyjnym. W trakcie procesu Pani X. wskazywała, że jej intencją było prowadzenie szkoły językowej, gdzie o formie, metodyce, tematyce prowadzonych zajęć decydują sami lektorzy. Prowadzenie zajęć ma być autorskim przedsięwzięciem lektorów, którym Pani X. dała wolną rękę i swobodę, a więc w jej przekonaniu wykonują oni dzieło. Lektorzy oprócz przeprowadzania zajęć przeprowadzali także egzaminy sprawdzające przekazywaną przez siebie wiedzę.
Teza wyroku oraz jej uzasadnienie: Nie jest dziełem wykonywanym na podstawie umowy o dzieło dzieło polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć podczas kursu języka obcego. Dzieło o charakterze niematerialnym musi być ucieleśnione.
Pani X. podczas procesu próbowała wykazać nie tylko, iż Pani Y. wykonywała dzieło, ale że było to również dzieło autorskie w rozumieniu prawa autorskiego. Sądy obu instancji nie podzieliły jej stanowiska.
Sąd Okręgowy w I instancji wskazał:
Sąd Okręgowy w I instancji wskazał:
1. Granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług. W takiej sytuacji należy dokonywać analizy spornych umów i to zarówno z punktu widzenia zawartych w nich elementów prawnych jak i woli kierujących się przy ich zawarciu stron. O kwalifikacji prawnej danego stosunku decydują jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego. W stosunkach, w których dominuje jeden główny cel on determinuje ocenę danego stosunku. Powyższe wynika również z regulacji art. 65 § 2 kc wskazującej, iż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Sama nazwa umowy nie ma więc decydującego znaczenia przy ocenie jej materialnoprawnego charakteru.
2. Przeciwko przyjęciu, iż między stronami doszło do zawarcia umowy o dzieło autorskie przeciwstawiał się kompletny brak postanowień charakterystycznych dla wymogów prawa autorskiego. W orzecznictwie dopuszcza się co prawda, iż rezultatem stosunku prawnego ukształtowanego umową o dzieło może być utwór w rozumieniu prawa autorskiego, niemniej dla jego stwierdzenia wymagane jest spełnienie przez strony szeregu przesłanek. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do wyroku z dnia 18 czerwca 2003 r. (II CKN 269/2001) porównanie pojęcia „dzieła" (rozumianego w kontekście art. 627 kc i nast.) oraz „utworu" (zdefiniowanego w art. 1 ust. 1 prawa autorskiego ) „wskazuje na podobieństwa; w obu przypadkach mamy do czynienia z rezultatem działań człowieka, zarówno dzieło, jak i utwór mogą mieć charakter materialny i niematerialny, oba są rezultatem działalności kreatywnej, jednakże z różnym stopniem nasycenia pierwiastkiem twórczym. W szczególności utwór musi mieć cechy indywidualności, czego pozbawione jest dzieło o charakterze odtwórczym. Istotna jest też strona podmiotowa. Twórcą może być każdy, nawet osoba pozbawiona zdolności do czynności prawnych, zaś wykonanie dzieła powierza się osobie ze względu na jej przymioty, które upewniają zamawiającego, że oznaczone dzieło będzie wykonane w sposób odpowiadający oczekiwaniom czy potrzebom (stan obiektywnej osiągalności). To zróżnicowanie ma wpływ na określenie essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest dzieło, oraz umowy, której przedmiotem jest utwór. O ile w umowie o dzieło eksponuje się dwa elementy, tj. wykonanie oznaczonego dzieła i zapłatę wynagrodzenia, o tyle essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest utwór, to przede wszystkim rodzaj utworu (nośnika), postać ustalenia utworu, forma rozporządzenia, zakres korzystania (pola eksploatacji) i wynagrodzenie. Brak któregokolwiek z tych elementów, z wyjątkiem wynagrodzenia, rodzi uzasadnioną wątpliwość, czy przedmiotem umowy jest dzieło, czy utwór (egzemplarz utworu)".
3. Celem edukacji nie jest samo przekazanie treści, ale ich skutecznie przekazanie - nauczenie. Tymczasem nauczenie w żaden sposób nie spełnia przesłanek dzieła w świetle przepisów kodeksu cywilnego. Jego osiągnięcie nie jest bowiem możliwe samodzielnie przez wykonawcę; może on jedynie odpowiadać za wykonanie czynności zmierzających do końcowego efektu (nauczania), które należy postrzegać w kontekście starannego działania, nie zaś do osiągnięcia efektu końcowego (nauczenie), który jak wskazują zasady doświadczenia życiowego jest zawsze efektem możliwym do uzyskania, co wyklucza możliwość przypisania mu cech art. 627 kc. Jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy uwarunkowane jest od wielu już istniejących lub innych mających nastąpić zdarzeń oraz czynników zewnętrznych, leżących poza oddziaływaniem dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania (por. wyrok SN z dnia 4 października 2006 r., II CSK 117/06).
Sąd Apelacyjny wskazał:
1. Wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Jako że umowa o dzieło jest umową o „rezultat usługi” - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu – w postaci materialnej bądź niematerialnej.
2. Dzieło o charakterze niematerialnym musi być ucieleśnione w przedmiocie materialnym, przez co rozumie się istnienie dzieła w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko na odróżnienie od innych przedmiotów, ale również na uchwycenie istoty osiągniętego rezultatu. Pogląd o uznawaniu za dzieło również rezultatu niematerialnego i nieucieleśnionego (jakim jest w niniejszej sprawie nauczanie umiejętności językowych) był odosobniony w doktrynie i nie znalazł poparcia w judykaturze.
3. Cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu - niezależny byt od dalszego działania twórcy.
- wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12
Stan faktyczny: Spółka X. prowadziła prywatne licea ogólnokształcące itp. Na podstawie umów o dzieło "zatrudniła" Panią Y., która zobowiązywała się każdorazowo do wygłoszenia wykładów z rachunkowości i analizy ekonomicznej. Przedmiotowe umowy o dzieło zawierały terminologię charakterystyczną dla umowy o dzieło (materiały do wykonywania dzieła, termin rozpoczęcia i ukończenia dzieła, sposób odbioru dzieła). Spółka stwierdziła, iż zawarła z Panią Y. umowy o dzieło z tej przyczyny, iż chciała zapewnić jej duży zakres swobody w zakresie sposobu wykonywania obowiązków. Plan zajęć był ustalany przez Spółkę, zaś Pani Y. musiała się do niego stosować. Pani Y. samodzielnie ustalała program zajęć, korzystała przy wygłaszaniu wykładów z własnych pomocy naukowych, w tym z własnego sprzętu multimedialnego. Podczas wykładów korzystała z laptopa i rzutnika. Prowadziła również dziennik zajęć oraz przeprowadzała egzaminy. ZUS po przeprowadzonej kontroli zakwestionował umowy o dzieło, wskazując iż Pani Y. faktycznie świadczyła usługi.
Teza SN oraz jej uzasadnienie: Prowadzenie wykładów nie jest dziełem, lecz usługą. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
1. Starania wykonawcy dzieła muszą prowadzić do indywidualnie oznaczonego konkretnego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła.
2. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
3. Postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą być, ale muszą być ucieleśnione. Takim nieucieleśnionym rezultatem w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik. Dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
- Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. III AUa 1280/11
Stan faktyczny: Fundacja prowadziła działalność edukacyjną. Zawarła z Panem Y. umowy o dzieło, zaś dziełem było przeprowadzenie cyklu wykładów z zakresu filozofii. Pan Y. podporządkowany był dyrektorowi szkoły w zakresie organizacji zajęć, ich czasu trwania i miejsca odbycia. Przedstawiał rachunek za wykonane dzieło, obejmujący godziny pracy za dany miesiąc, wynagrodzenie było ustalone w stawce godzinowej. Umowy z Panem Y. zawarto na czas określony, lecz były one powtarzalne w czasie. Wynagrodzenie było płacone za przeprowadzenie zajęć a nie za efekt nauczania.
Teza i jej uzasadnienie: Przeprowadzenie wykładów jest dziełem wykonywanym na podstawie umowy o dzieło. Dzieło może mieć charakter niematerialny i nieucieleśniony.
Sąd Apelacyjny uznał:
Podstawową cechą umowy o dzieło jest ustalenie, iż umowa ta należy do umów rezultatu tzn. że oceny wykonania umowy dokonuje się przez pryzmat osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu – dzieła, które może mieć postać zarówno materialną jak i niematerialną. W tym zakresie za niezasadny uznać należy pogląd Sądu Okręgowego, iż przedmiotem umowy o dzieło może być wyłącznie rezultat materialny, że każde dzieło musi być „ucieleśnione” materialnie. Jak zostało wykazane powyżej istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu, który może mieć postać zarówno materialną, jak i niematerialną. Rezultaty niematerialne mogą być „ucieleśnione” w przedmiocie materialnym (rzeczy), jednakże mogą też nie mieć takiego materialnego ucieleśnienia. W tym zakresie wskazać należy na cały katalog dzieł o charakterze materialnym zawierający przepisy prawa autorskiego. Zgodnie z treścią przepisu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2006 roku, Nr 90, poz. 631 z późń. zm.) przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wskazać należy, iż na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym.
Warto nadmienić, iż w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny wydał wyrok kasatoryjny, nie zaś reformatoryjny - tzn. nie zmienił rozstrzygnięcia, a uchylił wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał bowiem, że Sąd I instancji nie przeprowadził w sposób wyczerpujący postępowania dowodowego, a co za tym idzie nie ustalił w sposób prawidłowy stanu faktycznego. Sąd Apelacyjny swoje rozważania oparł jedynie na nie do końca ustalonym stanie faktycznym.
Z kolei Sąd Okręgowy w I instancji uznał, iż Pan Y. nie wykonywał dzieła. Stwierdził bowiem, że w przypadku sporu co do kwalifikacji prawnej umowy o charakterze umowy decyduje jej przedmiot. Przedmiotem umów w tej sprawie nie było samo przeprowadzenie wykładów, lecz przekazanie wiedzy uczniom, zaś wykłady stanowiły jedynie środek przekazu. To, że Pan Y. przy wygłaszaniu wykładów korzystał z prezentacji elektronicznych czy konspektów nie świadczy o tym, iż wykonywał dzieło, albowiem przedmiotem jego działania był cały proces, na który składał się wykład, a przygotowanie materiały stanowiły jedynie pomoce dydaktyczne mające na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu, a więc wyedukowanie uczniów.
Bardzo dużo małych i mikro przedsiębiorstw zatrudnia pracowników na umowę o dzieło ponieważ jest to umowa o wiele prostsza i tańsza od umowy o pracę i pracodawca nie musi opłacać takich składek jak przy umowie o pracę. Z drugiej strony pracownik nie ma zabezpieczenia, można go zwolnić z dnia na dzień i nie przysługuje mu żaden zasiłek.
OdpowiedzUsuńKażdy rodzaj zatrudnienia ma swoje plusy i minusy, umowa o dzieło ma więcej minusów, ale też można coś dobrego w niej znaleźć. Możecie np. wykonywać dowolną ilość takich umów dla jednego pracodawcy
OdpowiedzUsuńSuper wpis. Pozdrawiam i czekam na więcej.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńNaprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wpis. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie to zostało opisane. Będę tu zaglądać.
OdpowiedzUsuńŚwietna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń26 year old Electrical Engineer Garwood Matessian, hailing from Clifford enjoys watching movies like Investigating Sex (a.k.a. Intimate Affairs) and Handball. Took a trip to Mana Pools National Park and drives a Ferrari 250 LM. tutaj sa wyniki
OdpowiedzUsuń